O Rasie

Pochodzenie

Zdrowie

Żywienie

Psychika

 Szkolenie

Hodowla

Szczenięta

Pielęgnacja

Wystawy

Statystyka

Biblioteka

Ranking

Galeria

Kynologia

Prawo

Pobieralnia

S.O.S

Rozmaitości

Linkownia

 

Za ile i czemu tak drogo...

 

Zdecydowałeś się kupić szczenię rasy czarny terier rosyjski. Jesteś zainteresowany ceną? STOP! Nie spiesz się. Zanim obdzwonisz wszystkie hodowle i zadasz pytanie: za ile i czemu tak drogo? - poświęć kilka minut na przeanalizowanie czynników wpływających na cenę szczenięcia naszej rasy:

  • pochodzenie;

  • zdrowie;

  • eksterier, charakter i temperament;

  • klasa szczenięcia;

  • krycie;

  • tytuły rodziców;

  • renoma hodowli;

  • koszty utrzymania i odchowu.

Pochodzenie

Najprościej rzecz ujmując udokumentowane pochodzenie może jedynie posiadać szczenię oferowane do sprzedaży z METRYKĄ lub wyrobionym już RODOWODEM. Tylko o takim szczenięciu możemy powiedzieć, że jest RASOWE. Znani są nie tylko jego rodzice, ale także kolejne III pokolenia wstecz. Ba, napiszemy więcej. W przypadku ras z dobrze udokumentowanym procesem kształtowania (a taką właśnie rasą jest CTR) można wywieść drzewo genealogiczne malucha niemal do pierwszych jego protoplastów. Wystarczy jedynie trochę chęci, wiedzy i czasu, a można dokładnie poznać i przeanalizować pochodzenie szczenięcia.

 

Pies bez udokumentowanego pochodzenia, czyli bez rodowodu, bez względu na to jaki by nie był piękny, oficjalnie uważany jest za kundelka - lub jak kto woli - psa w typie danej rasy.

 

Przed rokiem 2001 sprawa nabywania psów rasowych w Polsce, czyli z udokumentowanym pochodzeniem, i psów w typie rasy, czyli bez udokumentowanego pochodzenia z tzw. pseudohodowli, była stosunkowo mało skomplikowana. Jeśli w mediach pojawiało się ogłoszenie "sprzedam szczenięta CTR z rodowodem", to nawet nie władając żadną wiedzą, przeciętny nabywca miał ogromne szanse na to, że trafi na szczenię, które będzie pochodziło z hodowli zarejestrowanej w jedynej wówczas organizacji kynologicznej sprawującej kontrolę nad hodowlą psa rasowego w Polsce - Związkiem Kynologicznym w Polsce (ZKwP) zrzeszonym w Międzynarodowej Organizacji Kynologicznej - Federation Cynologique Internationale - (FCI).

 

W tym miejscu należy wspomnieć o tym, że po roku 1990 zaczęły zachodzić różnorodne zmiany na arenie życia politycznego, gospodarczego i kulturowego naszego kraju. Wpływy ZSRR zaczęły słabnąć, aż w końcu wyzbyliśmy się komunizmu i państwa ludu, a nieśmiało zaczęliśmy kosztować uroków zachodniego życia wolnego narodu. Nagle wielkie monopole zaczęły upadać, a obok nich rozpoczęły działalność nowe, prężne, prywatne inicjatywy. Zrodziło się pojęcie konkurencji. Również kynologia musiała przyjąć nadchodzące zmiany. ZKwP - włącznie z kilkudziesięcioma Oddziałami funkcjonującymi na terenie całego kraju - mając "monopol kynologiczny" niemal do roku 2000 nagle musiał przyjąć do wiadomości, że demokracja i pełna swoboda oznaczają, iż również w tej dziedzinie może wkrótce wyrosnąć mu konkurent.

 

Chcielibyśmy zauważyć, że choć konkurencja wielokrotnie wpływa na polepszenie jakości świadczenia usług i wymusza trzymanie pewnego standardu, tak w przypadku kynologii pojawienie się takowej, jako alternatywa dla ZKwP, nic na tym polu nie zmieniło, a wręcz przeciwnie - wprowadziło spore zamieszanie, które szczególnie daje się we znaki mało zorientowanym przyszłym nabywcom szczeniąt, którzy nie bardzo rozumieją nowe zasady i reguły twardego życia kynologicznego.

 

Rok 2012 przyniósł kolejne ważne zmiany na arenie życia kynologicznego w naszym kraju. W dniu 1 stycznia 2012 roku dokonano nowelizacji Ustawy o Ochronie Zwierząt (DZ.U.2011,nr 230, poz.1373), której podstawowym założeniem było m.in. przeciwdziałanie niekontrolowanemu rozmnażaniu psów w tzw. pseudohodowlach. Niestety, wprowadzone wymogi i obostrzenia względem hodowli psów, wcale nie rozwiązały tego problemu, a w zasadzie jeszcze bardziej został on skomplikowany. W myśl starego porzekadła "potrzeba matką wynalazku", wielu przedsiębiorczych pseudohodowców, którzy przed wprowadzeniem ustawy w życie rozmnażali psy bez udokumentowanego pochodzenia, nie zrezygnowali z intratnego interesu robionego kosztem psów, a wręcz przeciwnie, dostosowali się do wymogów ustawy. Zrodziło się bardzo niebezpieczne zjawisko powoływania do życia kolejnych stowarzyszeń o "charakterze kynologicznym", które zaczęły wyrastać niczym grzyby po deszczu. W zaledwie 2 miesiące po wprowadzeniu ustawy zarejestrowano kilka takich organizacji.

 

Współcześnie działa kilkadziesiąt różnych stowarzyszeń o charakterze kynologicznym, które mają więcej lub mniej wspólnego z prawdziwą kynologią. Najwięcej obaw budzi nabywanie szczeniąt w hodowlach zrzeszonych w tworach o charakterze kynologicznym, które jedynie od strony prawnej dostosowały się do wymogów ustawy. W takich organizacjach często można znaleźć ludzi, którzy zyski przedkładają nad dobro posiadanych przez siebie psów i wartości wynikające z hodowli psów z zachowaniem czystości rasy. To rodzi niebezpieczne zjawisko, bowiem hodowla psów w takich miejscach (o ile w ogóle można ją tak nazwać) prowadzona jest na najniższym poziomie, bardzo często bez poszanowania podstawowych zasad, bez odpowiedniej wiedzy i z pominięciem jakiejkolwiek etyki. Dzisiaj można już to jawnie napisać: rodowód - stanowiący potwierdzenie udokumentowanego pochodzenia psa ma różną wartość... w zależności od tego, która organizacja kynologiczna będzie go sygnowała, może on mieć wartość rolki papieru toaletowego lub... być prawdziwym dokumentem kreującym rasowość danego psa. Oczywiście ten rodowód i jednocześnie organizacyjna przynależność hodowcy również ma wpływ na cenę szczenięcia.

 

Co zatem daje nam zakup CTR-a z rodowodem sygnowanym przez ZKwP? Przede wszystkim ten komfort, że szczenię pochodzi z hodowli zarejestrowanej w najstarszej i największej organizacji kynologicznej w Polsce, która jako jedyna z Polski zrzeszona jest w największej międzynarodowej organizacji kynologicznej FCI, a tym samym jej rodowody uznawane są przez wszystkich członków FCI. Ba, dodamy więcej. Rodowody ZKwP zazwyczaj bez problemu uznawane są również przez inne organizacje kynologiczne działające na terenie Polski oraz poza jej granicami. Reasumując: osoba, która nabędzie CTR-a z rodowodem ZKwP ma wybór - może zostać członkiem ZKwP (do czego gorąco namawiamy), ale może również wybrać inną organizację. Zależność ta nie działa jednak w drugą stronę! Zakup CTR-a z innej organizacji, nie daje nabywcy żadnego wyboru i w zasadzie (jeśli ma takie życzenie) może on zostać członkiem tylko tej organizacji, bowiem ZKwP nie uznaje rodowodów wydanych przez inne organizacje. Dla osób, które nabywają CTR-a jedynie "do kochania" może nie mieć to większego znaczenia, ale jeśli w przyszłości chcielibyście realizować się w roli hodowcy i spędzać weekendy na wystawach psów, to możecie się bardzo rozczarować. Tylko ZKwP organizuje rocznie najwięcej tego typu imprez. W wielu organizacjach osiągnięciem jest przeprowadzenie kilku rocznie wystaw, a w niektórych w ogóle ich nie ma.... Oczywiście wystawy i cały związany z tym splendor to kosztowne hobby, bez którego można się ostatecznie obyć, jednak taka wartość jak pochodzenie warunkujące przecież jakość szczenięcia powinny być cechą nadrzędną decydującą o wyborze malucha urodzonego pod egidą tej, a nie innej organizacji.

 

ZKwP przez lata istnienia opracowało wiele wytycznych, zasad i regulaminów, które w zgodzie z prawami narzuconymi przez FCI kreują hodowlę psa rasowego w Polsce od kilkudziesięciu już lat. Surowe reguły umożliwiają wykorzystanie w hodowli tylko osobników spełniających określone kryteria, co pozwala utrzymywać niezmienne wysoki poziom hodowlany. Ponadto przynależność wielu tysięcy osób do ZKwP, a tym samym duża liczebność hodowców i hodowli danych ras, stwarza zjawisko wewnętrznej konkurencji, która kształtuje hodowlę i pozwala utrzymać się na rynku tylko tym najlepszym, którzy dbają o odpowiednią jakość i hodują udoskonalając, a nie jedynie rozmnażają. W tym miejscu warto dodać, że każda organizacja kieruje się własnymi wytycznymi względem hodowli, co oznacza mniej więcej tyle, że to co jest dopuszczone u jednych, może stanowić wadę u drugich. W ten sposób psy nawet jednej rasy hodowane w różnych organizacjach mogą wykazywać znaczne jakościowe różnice! W naszej - młodej stażem rasie - jest to szczególnie ważne, bowiem popsuć jakość można bardzo szybko, natomiast naprawienie błędów wymaga wyhodowania kilku pokoleń!

 

Reasumując: wybór hodowli, hodowcy i organizacji kynologicznej, to kwestia ambicji przyszłego właściciela i preferowanych przez niego priorytetów. Nie wolno jednak zapominać, że z nabywaniem psa jest mniej więcej tak, jak z kupnem samochodu... można kupić "drogiego" mercedesa lub można zdecydować się na "taniego" malucha... i ten i ten jeździ i z pewnością będzie jakimś środkiem lokomocji, tylko jaki będzie komfort takiej podróży? Na to pytanie każdy musi już sobie sam udzielić odpowiedzi...

 

Zdrowie

Drugi czynnik (dla nabywcy w sumie najważniejszy!) wpływający na cenę szczenięcia to jego zdrowie. Ze względu na pochodzenie i cele przewodnie, jakie przyświecały twórcom tej rasy, czarny terier rosyjski cieszy się sporą wytrzymałością i dość dobrą odpornością na choroby. Oczywiście czarny terier rosyjski jest rasą, która nie powstała z "powietrza", a na jej współczesny wizerunek łącznie wpływ miało około 17 ras, w tym kluczowe: sznaucer olbrzym, airedale terier, rottweiler i nowofundland. Każda z ww. ras wniosła swój genetyczny wkład w nową rasę i czy się to nam podoba, czy też nie, to w pakiecie czernysze otrzymały całą gamę genów - tych bardziej oraz tych niestety mniej pożądanych również.

 

W zasadzie dopiero ostatnie 20 lat intensywnego rozwoju hodowli rasy i ciągły wzrost jej popularności w krajach wysoko rozwiniętych rzuca nam nieco więcej światła na faktyczną kondycję zdrowotną rasy. Wraz z rozwojem medycyny weterynaryjnej zostały opracowane lepsze metody diagnostyczne pozwalające na przeprowadzanie skomplikowanych badań, a i oczekiwania hodowców oraz właścicieli CTR-ów uległy również znacznej ewolucji. Współcześnie w hodowli CTR-a przykłada się dużą wagę, nie tylko do utrwalania i uszlachetniania cech eksterieru i charakteru, ale także dba się o eliminowanie i ograniczanie chorób o podłożu genetycznym, które jak czas pokazał dotyczą również i tej rasy.

 

Przeglądając materiały dotyczące udokumentowanych chorób dziedzicznych występujących w różnych rasach psów można bez trudu zauważyć, że dla wielu z nich zdiagnozowano po kilka, kilkanaście schorzeń uznanych za "typowe dla rasy" i rzeczywiście te dane dają wiele do myślenia... A jak na tle innych ras wpada czarny terier rosyjski? W zasadzie na pierwszy rzut oka widząc tylko dwa schorzenia genetyczne potwierdzone w rasie tj. hyperuricosurię - HU i młodzieńczy paraliż krtani wraz z polineuropatią - JLPP możemy napisać, że... całkiem nieźle... Zestawiając naszą rasę z rasami u nas popularnymi, jak chociażby owczarkiem niemieckim, labrador retrieverem, czy samymi protoplastami rasy zawsze porównanie to wypadnie na korzyść czernysza. Nie mamy litanii chorób spisanych, jako przypadłość rasowa, nie mamy rasy zdegenerowanej, ani obciążonej schorzeniami, których nikt nie jest w stanie spamiętać. I to jest faktycznie bardzo dobra wiadomość... ale... prosimy nie wpadać jeszcze w euforię... Warto pamiętać, że czarny terier rosyjski, choć był selekcjonowany na psa odpornego i wytrzymałego, to nadal jest tylko psem, żywą istotą, o której zdrowiu decyduje genetyka, szeroko pojęte środowisko (żywienie, utrzymanie, pielęgnacja) i opieka weterynaryjna. Zatem CTR, jak każdy inny pies, w zależności od splotu pewnych okoliczności może być faktycznie okazem zdrowia, lub wręcz przeciwnie, i o tym wiedzieć powinna każda osoba, która zdecyduje się na nabycie przedstawiciela tej rasy.

 

Regulamin hodowli psa rasowego ZKwP nie wprowadza żadnych dodatkowych obostrzeń obligujących hodowców CTR-ów do wykonywania jakichkolwiek badań przed wykorzystaniem posiadanych przez nich psów/suk w hodowli. Nie mniej jednak odpowiedzialni hodowcy, którzy dbają o jakość otrzymywanych szczeniąt, a także myślą o portfelach przyszłych nabywców swoich szczeniąt, wykonują podstawowe badania w kierunku chorób najczęściej występujących w naszej rasie. Do takiego niezbędnego minimum zalicza się wykonanie następujących badań:

Niektórzy idą o krok dalej i do tego pakietu minimum dorzucają jeszcze takie badania, jak:

Wykonanie tych badań, a następnie odpowiednie skojarzenie przebadanej suki z przebadanym psem, daje szansę na uzyskanie wysokiej jakości potomstwa, które będzie cechowało się odpowiednią zdrowotnością. Wiele z chorób dziedziczy się w sposób prosty (np. HU, JLPP) i ich eliminacja polega jedynie na odpowiednim doborze pary hodowlanej. Inne (np. HD, ED) mają skomplikowany proces dziedziczenia, o niepoznanej dotychczas etiologii, nie mniej jednak badania i odpowiedni dobór pary hodowlanej pozwala zmniejszać ryzyko występowania tych schorzeń u potomstwa.

 

Naturalnie wykonanie badań u rodziców przyszłych szczeniąt kosztuje. Ponadto dobór odpowiedniej pary często wymaga sporego wysiłku i nakładów finansowych poniesionych na ten cel. Do najważniejszych należy ekwiwalent należny za sam akt krycia, jak i wydatki wynikające z organizacji takiego krycia (np. dojazd do reproduktora, hotel, asysta lekarza przy kryciu). Te koszty też muszą być wliczone w cenę szczenięcia.

 

Wykonanie badań z pakietu minimum jest niezwykle istotne dla samej zdrowotności szczenięcia, ale również ma kluczowe znaczenie dla przyszłej kondycji portfela właściciela. Nie będziemy ukrywać: leczenie skutków dysplazji stawów biodrowych, dysplazji stawów łokciowych czy hyperuricosurii może sięgać wielu tysięcy złotych. Nabycie szczenięcia obciążonego młodzieńczym paraliżem krtani wraz z polineuropatią oznacza nieuchronny wyrok śmierci dla takiego szczenięcia, bowiem jest to choroba nieuleczalna, która zaczyna objawiać się około 12-go tygodnia życia i jest nieuleczalna! Oczywiście należy podkreślić, że o ile można zapobiec wystąpieniu HU i JLPP u szczeniąt, tak w przypadku HD i ED hodowca może jedynie ograniczyć możliwość wystąpienia tych chorób u szczeniąt. Posiadanie zaświadczenia o braku dysplazji u rodziców z pewnością nie daje 100% gwarancji, że ich szczenięta będą zdrowe, ale znacznie zwiększa szanse na to, że tak właśnie będzie. Obie te choroby są nieuleczalne! W zależności od stopnia deformacji stawów objawy mogą pojawić się już w wieku 5-6 miesięcy i później. W przypadku braku leczenia, pies staje się niepełnosprawny. Odpowiednie leczenie dysplazji stawów biodrowych i/lub łokciowych poprawia komfort życia psa. Nie mniej jednak proces ten jest rozciągnięty na całe życie psa i bywa bardzo kosztowny. Konieczność wykonania operacji jednego stawu może sięgać od kilku tysięcy złotych wzwyż! Zdarza się, że stopień dysplazji jest tak wysoki, iż metody zachowawcze nie dają rezultatu, a i podejmowanie operacji mija się z celem - w takiej sytuacji pies musi być uśpiony...

 

Hodowca, który oferuje do sprzedania szczenięta po przebadanych rodzicach, powinien okazać nabywcy oryginały dokumentów potwierdzających wykonanie określonych badań u posiadanej suki oraz kserokopie potwierdzające wykonanie takich badań u reproduktora (jeśli reproduktor jest również własnością hodowcy, to powinien on okazać oryginały takich dokumentów).

 

Warto pamiętać, że reklamując szczenięta hodowca może popuścić wodze fantazji i napisać w ogłoszeniu co mu się tylko podoba. Liczy się to co posiada, i to co może udokumentować. Niezwykle nierozważne jest wierzyć hodowcy "na słowo" - posiada dokumenty, ale gdzieś się zapodziały, albo jeszcze gorzej... dać się nabrać na to, że badania w sumie nie były wykonane i są z pewnością niepotrzebne, bo rodzice są zdrowi (proszę czytać: hodowca nie wykonał żadnych badań u suki, bo nie wykazywała ona żadnych objawów chorobowych. Podobnie postąpił właściciel reproduktora, który uznał go za zdrowego, bo pies nie dał żadnych objawów toczącej się w jego organizmie choroby). To, że rodzice wyglądają na zdrowych, nie oznacza, że tak w rzeczywistości jest. Brak badań i certyfikatów u rodziców, to brak gwarancji, że szczenięta będą zdrowe!

 

Teoretycznie szczenięta, których rodzice nie posiadają stosowanych badań, powinny kosztować zdecydowanie mniej, ponieważ hodowca nie poniósł w tym względzie dodatkowych kosztów, a i samo nabycie szczenięcia z takiego skojarzenia wiąże się z bardzo dużym ryzykiem. Niestety, w rzeczywistości bywa różnie. Bardzo często osoby, które nie przykładają wagi do zdrowotności swoich szczeniąt, i oferują do sprzedaży maluchy potencjalnie chore, i tak wysoko je cenią. Dlatego kupujący musi sam sprawdzić wszystkie dokumenty, aby nie dać się oszukać.

 

Dlaczego hodowcy nie badają swoich psów przed dopuszczeniem ich do hodowli?

  1. brak stosownej wiedzy i doświadczenia

    często sprzedawcy (których trudno nazwać hodowcami) sami nie wiedzą o wszystkich smutnych konsekwencjach rozmnażania niebadanych zwierząt, ponieważ sami posiadają na ten temat znikomą wiedzę i w hodowli stawiają pierwsze kroki. To oczywiście nie usprawiedliwia ich postępowania, ponieważ każdy kto chce nosić miano hodowcy powinien odpowiednio się do tej roli przygotować! Ponadto, jeśli hodowca twierdzi, że nigdy nie słyszał o takich chorobach, jak: HD, ED, HU i JLPP, to można przypuszczać, że nie słyszał i nie wie jeszcze o tysiącu innych ważnych rzeczach, o których powinien mieć pomięcie, by wyhodować odpowiedniej jakości miot;

  2. naiwność

    wśród hodowców są również tacy, którzy mają wiedzę na temat zagrożeń wynikających z rozmnażania psów bez stosowanych badań, a jednak robią to, bo naiwnie wierzą, że ich szczenięta urodzą się zdrowe, a jeśli nawet nie, to przyszli właściciele nie będą z tego tytułu rościć żadnych pretensji i sami zmierzą się z ciężkim brzemieniem związanym z posiadaniem i leczeniem chorego psa;

  3. oszczędności

    czasami o braku badań decyduje zwykła chęć zaoszczędzenia. Czy rzeczywiście wykonanie badań jest tak kosztowne i może zrujnować hodowcę? Odpowiedź brzmi: NIE. Wykonanie badań z pakietu minimum tj. HD, ED, HU i JLPP, to koszt około 1 000 złotych. Jednorazowo może wydać się sporym wydatkiem, ale kto każe hodowcy robić wszystkie badania w jednym miesiącu... Badania genetyczne w kierunku HU i JLPP można zrobić w każdym momencie życia szczenięcia, natomiast badania na HD i ED można wykonać najwcześniej u dwunastomiesięcznego młodzika. W hodowli natomiast można najwcześniej wykorzystać piętnastomiesięczną sukę i piętnastomiesięcznego samca (z uprawnieniami hodowlanymi). Hodowca ma zatem dużo czasu na to, by odpowiednio zaplanować budżet i rozłożyć tak badania, by ich koszty nie obciążyły znacznie jego portfela. Jeśli jednak kieruje nim nieodparta chęć oszczędzania na tak istotnych sprawach, to można założyć, że oszczędza on też i na innych rzeczach, jak chociażby na odpowiedniej pielęgnacji czy żywieniu;

  4. przebiegłość

    niestety, wśród hodowców psów znajdziemy też takich, którzy nie badają, bo zwyczajnie boją się, że wyniki badań u posiadanych przez nich psów/suk wyjdą niekorzystne, a tym samym wykorzystanie takiego psa/suki w hodowli może okazać się kłopotliwe lub nawet niemożliwe. Niektórzy posuwają się jeszcze dalej. Badają, a jeśli okaże się, że badania są niekorzystne, to udają, że nigdy ich nie wykonywali! Tak, trudno w to uwierzyć, ale hodowcy pozbawieni etyki i jakichkolwiek skrupułów również istnieją. Dla takich osób ważniejsze jest rozmnażanie i uzyskiwanie zysków, niż dobro powoływanych na świat szczeniąt;

  5. ryzyko związane z wykonywanie badań

    czasami słyszymy, że pies/suka nie ma badań, bo hodowca obawiał się, że ich wykonanie może niekorzystnie wpłynąć na zdrowie zwierzęcia, a nawet może stanowić ryzyko dla jego życia. Oczywiście w przypadku HU i JLPP takie tłumaczenie nie powinno mieć w ogóle miejsca, ponieważ są to badania mało inwazyjne - wystarczy próbka krwi lub wymaz z policzka. Wykonanie badań na HD i ED wymaga podania narkozy. Narkoza to inaczej znieczulenie ogólne. Polega na podaniu środka, pod wpływem którego pojawia się kontrolowana, odwracalna, całkowita utrata świadomości, głęboki sen i brak odczucia bólu, a także zniesienie odruchów obronnych u znieczulanego psa. Podanie narkozy jest niezbędne, ponieważ w trakcie prześwietlania stawów wymagane jest odpowiednie ułożenie psa i utrzymanie takiej pozycji w trakcie wykonywania serii zdjęć. Obecnie używane leki i sprzęt do znieczulenia ogólnego należą do bezpiecznych, jednak prawdą jest, że metoda ta niesie ryzyko powikłań. Po znieczuleniu pojawić się mogą wymioty, krótkotrwałe problemy z poruszaniem, powikłania oddechowe, krążeniowe, neurologiczne, czy wystąpienie gorączki złośliwej. Zdarza się, że podanie narkozy może zakończyć się niewybudzeniem psa i śmiercią. Zagrożenie powikłaniami wynika głównie z przygotowania psa do narkozy, sposobu jej przeprowadzenia, a także zależne jest od chorób towarzyszących. Jednak ryzyko wystąpienia powikłań u zdrowych zwierząt, u których narkoza została przeprowadzona w odpowiedni sposób jest znikome. Tłumaczenie hodowcy, że nie wykonał badań na HD i ED, bo narkoza to samo zło i duże ryzyko dla jego czworonoga powinno zapalić czerwoną lampkę w głowie przyszłego nabywcy szczenięcia. Jeśli hodowca boi się podania narkozy, która trwa nie więcej jak kilka minut i odbywa się pod nadzorem wykwalifikowanego lekarza, za to nie boi się porodu u suki, który może trwać wiele godzin i może być obarczony wieloma powikłaniami, to coś jest z nim nie tak, albo... patrz punkty wyżej...

Eksterier, charakter i temperament

 

U psów, podobnie jak i u ludzi, wpływ na to jakie będzie potomstwo ma szeroko rozumiana genetyka i środowisko. Zarówno od pary super championów, jak i od hiper utytułowanych reproduktorów mogą urodzić się szczenięta wybitne, ale również i bardzo przeciętne. Co prawda wybitne osiągnięcia rodziców świadczą też o ich klasie (nie każdy CTR może bowiem zostać Zwycięzcą Świata czy Interchampionem), co teoretycznie powinno zwiększyć szansę na uzyskanie potomstwa na wzór rodziców, nie mniej jednak dobór genów jest losowy i do końca nie wiadomo co otrzymamy. O jakości szczeniąt nie przesądzi też przeciętne skojarzenie, bowiem nie raz już właśnie z takich miotów wychodziły na ringi późniejsze gwiazdy, które wiodły na nim prym - ot dowód na to jak genetyka potrafi płatać figla.

 

Planując nabycie szczenięcia należy przede wszystkim określić swoje preferencje, które pozwolą hodowcy dobrać malucha odpowiednio do potrzeb nabywcy. Wybierając malucha należy pamiętać, że przede wszystkim dobry szczeniak dla nas to taki, który idealnie nadaje się właśnie dla nas i jednocześnie będzie stanowił doskonałe uzupełnienie naszej rodziny. Warto sobie zapamiętać, że nawet z najbardziej wyrównanych miotów, nie każde szczenię nadaje się dla każdego. Istotny jest zarówno wygląd, jak i (a właściwie przede wszystkim) zdrowie, charakter i temperament. Jednakowe to możemy tylko nabyć w sklepie dwie pary skarpetek... Ostatecznie jak nam się nie spodobają, nie będą zbyt wygodne lub zwyczajnie się rozmyślimy, to możemy je zwrócić do sklepu lub... wyrzucić do kosza. Kupiony czworonóg to przede wszystkim żywa i czująca istota. Pełnoprawny członek rodziny, któremu jesteśmy winni odpowiednie traktowanie i poszanowanie. Zwierzę, z którym przyjdzie nam spędzić kilkanaście wspólnych lat, a nie mechaniczna zabawka do spełniana naszych życzeń.

 

Pies/suka wysokiej klasy powinien przede wszystkim posiadać doskonały eksterier, charakter, temperament i zdrowie. Cechy te zależą od wielu czynników, ulegają zmianie wraz z rozwojem zwierzęcia i nie są stałe. W dniu odbioru kilku lub kilkunastotygodniowego malucha trudno wszystko przewidzieć i prawidłowo ocenić. Oczywiście w kwestii eksterieru odpowiedzialny hodowca powinien kierować się pewnymi wytycznymi. W pierwszej kolejności pod uwagę powinny być brane ogólne proporcje zwierzęcia - adekwatne do jego wieku (wzrost, waga, grubość kośćca, długość tułowia, głębokość i szerokość klatki piersiowej, ustawienie łopatki, szerokość biodra, kątowanie przednich i tylnych kończyn, ustawienie przednich i tylnych kończyn zarówno w postawie jak i w ruchu, osadzenie, kształt i noszenie ogona, linia górna i zaznaczenie kłębu, osadzenie i długość szyi, szerokość, proporcje i długość głowy, osadzenie, kształt i wielkość uszu), umaszczenie i jakość sierści, stan uzębienia i zgryz, kształt i kolor oczu, wybarwienie trufli nosowej, obecność obu jąder w mosznie (w przypadku samców), ruch i zachowanie.

 

W kwestii zdrowotnej możemy ocenić tylko to co widać, i to co da się dostępnymi metodami badawczymi zbadać. Oczywiście selekcjonując szczenię pełnowartościowe wykluczamy odgórnie wszystkie wady wrodzone i nabyte widoczne gołym okiem, które już w przedbiegach dyskwalifikują takie zwierzę. Ponadto wybieramy malucha po rodzicach zbadanych na HU, JLPP, HD i ED, ze skojarzenia, które eliminuje lub minimalizuje wystąpienie tych chorób u potomstwa.

 

Oprócz eksterieru i dobrego zdrowia pełnowartościowe szczenię powinno również wyróżniać się odpowiednim charakterem i temperamentem. Standard rasy ściśle określa jakie cechy są w tej kwestii pożądane. Ogólnie rzecz ujmując szczenię powinno być zrównoważone, pewne siebie, przyjaźnie nastawione, kontaktowe, ciekawskie, bez widocznych oznak strachu czy agresji. Oczywiście pewne cechy charakteru są przekazywane z pokolenia na pokolenie, jednak w dużej mierze na to, jak będzie zachowywał się szczeniak, a potem dorosły pies, ma przede wszystkim ODPOWIEDNIE WYCHOWANIE I SOCJALIZACJA.

 

Niewątpliwie obok zdrowia eksterier, charakter i temperament, to składowe, które kształtują jakość szczenięcia, a jednocześnie wpływają na jego cenę. Należy jednak pamiętać, że w miotach, nawet tych najstaranniej dobranych i najlepiej zaplanowanych, rodzą się różne jakościowo szczenięta. Każdy hodowca potrafi doskonale wyselekcjonować szczenięta na te bardziej lub mniej obiecujące. Ta selekcja generuje też cenę. Pełnowartościowe szczenię z zadatkami na przyszłego psa wystawowego, użytkowego lub wystawowo-hodowlanego z pewnością będzie kosztowało więcej, niż egzemplarz przeciętny - nadal pozbawiony wad, jednak w ocenie hodowcy niczym specjalnym się nie wyróżniający.

 

Klasa szczenięcia

 

W hodowli psa rasowego często można spotkać się z gradacją i szeregowaniem szczeniąt do czterech umownych kategorii:

  • szczenię klasy hodowlano-wystawowej

    do tej kategorii zaliczane są odpowiednio wyselekcjonowane szczenięta, które nie posiadają żadnych widocznych wad (oraz ukrytych - możliwych do zbadania dostępnymi metodami przed wydaniem szczenięcia do nowego domu) i w ocenie hodowcy wyróżniają się spośród swojego rodzeństwa doskonałym zdrowiem, eksterierem, charakterem i temperamentem. Ponadto posiadają wysoki potencjał genetyczny. Te wszystkie cechy sprawiają, że takie szczenięta dobrze rokują pod kątem wystawowym oraz hodowlanym. Zgodnie z założeniami planu hodowlanego, hodowca chciałby, aby takie maluchy były w przyszłości wystawiane i wprowadzone do hodowli, dlatego też szuka im odpowiednich właścicieli, którzy będą chcieli czynnie uczestniczyć w życiu kynologicznym, i będą chętnie prezentować jego wychowanka na wystawach, a później wprowadzą go do hodowli. Warto dodać, że to właśnie zwierzęta prezentowane na wystawach, a później wprowadzane do hodowli budują renomę hodowli, z której się wywodzą. To doskonała opcja dla osób, które chcą mieć zwierzę wysokiej klasy i w przyszłości planują założyć własną hodowlę lub na zasadach współpracy wprowadzą psa/sukę do hodowli na warunkach narzuconych przez hodowcę, od którego nabyli szczenię. W tym przypadku płaci się wysoką cenę przede wszystkim za jakość szczenięcia i jego potencjał wystawowy oraz hodowlany. Naszym zdaniem szczenię tej klasy powinno pochodzić z interesującego genetycznie skojarzenia, od doskonałych i zdrowych rodziców zbadanych  w kierunku HD, ED, HU i JLPP. Jeśli skojarzenie nie gwarantuje otrzymania miotu w 100% wolnego od HU i JLPP, to szczenię przed sprzedaniem i zakwalifikowanej do tej kategorii powinno mieć wykonane badania w kierunku HU i JLPP - najlepiej żeby było od tych schorzeń wolne, co daje w przyszłości możliwość kojarzenia go/jej z różnymi partnerami, bez ograniczeń. Jednak ostatecznie w tej klasie wyniki w statusie "nosiciel" również mogą być akceptowane, o ile szczenię posiada inne wybitne cechy. W przypadku HD i ED - chorób o niewyjaśnionej dotychczas etiologii dziedziczenia, ważne jest, by rodzice malucha byli zbadani i zdrowi. Ponadto istotna jest dobra historia wyników badań na HD i ED u dalszych pokoleń w rodowodzie szczenięcia, co znacznie zwiększa szansę na to, by w przyszłości jego stawy również były doskonałe i na to, by tą cechę przekazał swoim potomkom. W zasadzie nabywając szczenię tej klasy można oczekiwać od hodowcy, że zgodzi się wykonać wczesne prześwietlenia w celu oceny stanu stawów biodrowych i łokciowych. W tej klasie akceptowalne są tylko i wyłącznie stawy dobrze rokujące;

  • szczenię klasy wystawowej

    do tej kategorii zaliczane są odpowiednio wyselekcjonowane szczenięta, które nie posiadają żadnych widocznych wad i w ocenie hodowcy wyróżniają się spośród swojego rodzeństwa doskonałym eksterierem, charakterem i temperamentem, co czyni je szczeniętami dobrze rokującymi pod kątem wystawowym. Każdy hodowca chciałby, aby takie maluchy były w przyszłości wystawiane, dlatego też szuka im odpowiednich właścicieli, którzy będą chcieli czynnie uczestniczyć w życiu kynologicznym, i będą chętnie prezentować jego wychowanka na wystawach. Warto dodać, że to właśnie zwierzęta prezentowane na wystawach budują renomę hodowli. Naszym zdaniem szczenię tej klasy powinno pochodzić z interesującego genetycznie skojarzenia, od rodziców doskonałych i zbadanych w kierunku HD, ED, HU i JLPP. Takie zwierzęta wcale nie muszą być w przyszłości wprowadzane do hodowli. Hodowcy zależy jedynie na częstej prezentacji zwierzęcia na wystawach. To doskonała opcja dla osób, które chcą mieć zwierzę wysokiej klasy i jednocześnie chcą je prezentować na wystawach, ale nie chcą w przyszłości uczestniczyć w hodowli. Tej klasy szczenięta wyceniane są wysoko. Płaci się przede wszystkim za wysoką eksterierową jakość szczenięcia, zrównoważony charakter i odpowiedni temperament;

  • szczenię klasy użytkowej

    do tej kategorii zaliczane są odpowiednio wyselekcjonowane szczenięta, które przede wszystkim wyróżniają się na tle swojego rodzeństwa odpowiednimi cechami charakteru i temperamentu. Te cechy predysponują takie szczenię do późniejszego wykorzystania go w określonej pracy lub kynologicznym sporcie. W tej kategorii również ważne jest zdrowie zwierzęcia. Szczenię powinno być wolne od wad, chorób i schorzeń mogących mieć w przyszłości wpływ na ograniczenie jego potencjału użytkowego. Szczenięta kwalifikowane do tej kategorii bardzo często pochodzą z odpowiednio dobieranych skojarzeń po wybitnych i również użytkowo wykorzystywanych rodzicach, co zwiększa szansę na przekazanie pożądanych cech potomstwu. Co ciekawe u szczeniąt z linii użytkowych eksterier odgrywa drugorzędną rolę, bo najważniejsze są odpowiednie cechy charakteru. Z zasady hodowca chciałby, aby użytkowy potencjał takich maluchów były w przyszłości prawidłowo spożytkowany, dlatego też szuka im odpowiednich właścicieli, którzy dobrze psa wychowają, poddadzą określonemu szkoleniu, a potem - zgodnie z przeznaczeniem - cechy wrodzone i nabyte umiejętności w praktyce wykorzystają. Takie zwierzęta mogą, ale wcale nie muszą być w przyszłości wystawiane i/lub wprowadzane do hodowli. To doskonała opcja dla osób, które chcą mieć zwierzę wysokiej klasy użytkowej, którego potencjał odpowiednio wykorzystają. Tej klasy szczenięta również wyceniane są wysoko. Płaci się przede wszystkim za wysokie predyspozycje użytkowe szczenięcia, zrównoważony charakter i odpowiedni temperament;

  • szczenię klasy niehodowlanej/niewystawowej tzw. pet

    do tej kategorii szeregowane są wszystkie psy/suki, które posiadają widoczne oraz niewidoczne (zbadane różnymi dostępnymi metodami) wady, które odgórnie wykluczają je z wystaw i hodowli. Ponadto do tej klasy zaliczane są wszystkie te psy/suki, które nie posiadają wad odgórnie wykluczających je z wystaw i hodowli, ale posiadają drobne usterki lub są na tyle przeciętne, iż hodowca uznaje je za mało obiecujące i świadomie nie chce, by przyszli właściciele prezentowali takie zwierzęta na wystawach i wprowadzali je do hodowli. Oczywiście nie trudno się domyślić, że takie szczenięta teoretycznie powinny być najtańsze. W zależności od wady/usterki i jej wpływu tylko na eksterier i/lub również na zdrowotność psa/suki, takie szczenięta oddawane są za darmo, sprzedawane są po tzw. kosztach odchowu (żywienie, pielęgnacja, szczepienia, odrobaczenia, dokumentacja hodowlana) lub oferowane są dużo taniej, niż szczenięta pełnowartościowe z ww. klas. Jeśli zatem nabywca nie chce w przyszłości psa wystawiać i nie chce go wprowadzać do hodowli, to nabycie szczenięcia tej klasy może być opcją właśnie dla niego. Zdarza się, że z miotów po utytułowanych rodzicach można nabyć szczenię w przystępnej cenie, które posiada jakieś wady i/lub braki i decyzją hodowcy nie jest ono przeznaczone na wystawy czy do hodowli. Można zatem posiadać malucha po wybitnych rodzicach i z doskonałym pochodzeniem za... całkiem nieduże pieniądze. Jednak decydując się na szczenię tej klasy należy uważnie rozpatrzeć wszystkie za i przeciw. Wada, wadzie nie jest równa - jedne wpływają tylko na eksterier zwierzęcia (np. niestandardowe umaszczenie, znaczenia, niestandardowy kolor oczu, braki w uzębieniu, drobne usterki w budowie anatomicznej), a inne mogą mieć również wpływ na jego zdrowotność (np. wnętrostwo jedno lub obustronne, nieprawidłowy zgryz, obciążenie chorobami o podłożu genetycznym - HU, HD, ED, zbytnia bojaźliwość lub dominacja i inne). Decydując się na nabycie szczenięcia z wadami wpływającymi na jego zdrowotność należy mieć świadomość, że mogą one w przyszłości wymagać konsultacji lekarskiej i podjęcia stosownego leczenia, które będzie obciążać kieszeń nabywcy.

Krycie

 

Oczywiście połową sukcesu w dążeniu do otrzymania obiecującego miotu jest odpowiedni dobór pary hodowlanej, który zapewni przekazanie kolejnemu pokoleniu pożądanych cech. Każdy odpowiedzialny hodowca przed dokonaniem ostatecznego wyboru reproduktora krytycznie ocenia wszelkie wady i zalety swojej suki. Teoretycznie reproduktor powinien być tak dobrany, by mógł zrównoważyć niedostatki suki plus coś wnieść ekstra od siebie. Hodowcy kierują się różnymi wytycznymi przy doborze pary hodowlanej. Liczy się eksterier, charakter, temperament, zdrowie, potencjał genetyczny oraz osiągnięcia wystawowe i/lub użytkowe i/lub hodowlane. Im bardziej poprawni i podobni w typie będą rodzice miotu, tym istnieje większa szansa na to, że otrzymane potomstwo będzie wyrównane, w typie zbliżonym do rodziców. Ambitni hodowcy zadowalają się tylko ambitnymi kryciami. Wielokrotnie takie krycia powiązane są z poniesieniem wysokich kosztów, które obejmują zarówno ekwiwalent za krycie jak i koszta towarzyszące kryciu tj. odpowiednie przygotowanie suki do krycia, dojazd, hotel, pomoc weterynaryjną, dokumentację hodowlaną itd. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z faktu, że wyjątkowe krycia często zamykają się w cenie 1-2 szczeniaków wysokiej klasy hodowlano-wystawowej! Dlatego też nie powinno nikogo dziwić, że szczenięta z ambitnych kryć będą kosztować więcej, niż tych przeciętnych.

 

Tytuły rodziców

 

Tytuły wystawowe obydwojga rodziców, to taka swoista "wisienka na torcie", która potwierdza wysoką klasę wystawową rodziców. Niewątpliwie tytuły rodziców to również czynnik, który wpływa na cenę szczeniąt. Nie ma co ukrywać, wystawy to bardzo kosztowne hobby, na które składa się odpowiednie przygotowanie psa/suki (szkolenie, grooming), handling oraz cena zgłoszenia na wystawę i dojazd. W zależności od odległości - jedna prezentacja może kosztować właściciela od kilkuset złotych wzwyż. Ponadto, wystawy i zdobywane na nich tytuły potwierdzają również klasę zwierzęcia. Na wystawach psów sędziowie dokonują bowiem selekcji i nie każdy pies/suka na tyle stabilnie wygrywa, by uzyskać tytuł Interchampiona, championa, Zwycięstwo Świata, Europy i inne. W zasadzie, im więcej tytułów, tym większe szansa na to, że posiadający je pies/suka jest doskonałym przedstawicielem swojej rasy. Czasami można spotkać się ze sprytnym zabiegiem - hodowcy posiadają przeciętne suki, które spełniają tylko minimum wymogów hodowlanych, za to kryją je niezwykle utytułowanymi samcami, bo liczą, że to wystarczy, by uzyskać wysokiej klasy szczenięta. Wspomnieliśmy już o tym, ale napiszemy raz jeszcze - o klasie szczeniąt decyduje wiele czynników, a dobór genów jest losowy. Nie mniej jednak istnieje większe prawdopodobieństwo uzyskania doskonałego potomstwa od równie doskonałych rodziców. Jeśli zatem reproduktor jest super hiper utytułowanym samcem, zaś suka ledwo zrobiła hodowlankę, to trudno oczekiwać, by potomstwo dorównało klasą ojcu... Ot, szlachetne oliwki nie rosną przecież na osice...

 

Renoma hodowli

 

Kolejnym czynnikiem wpływającym na cenę szczenięcia jest renoma - lub jak to woli marka - hodowli, z której dane szczenię pochodzi. Taka renoma nie powstaje z dnia na dzień, a jest budowana przez wiele lat... Najlepszą wizytówką hodowli są oczywiście jej czworonożni wychowankowie, a także zadowoleni z wyboru danej hodowli ich właściciele. Renoma hodowli nie bierze się z oceny sędziów, stosów posiadanych medali, ładnych zdjęć i dobrze zbudowanego PR-u, a ze zwykłych opinii ludzkich wydawanych przez osoby, które w danej hodowli nabyły szczenię. Tak, nabywca pełni nadrzędną rolę w budowaniu renomy danej hodowli.

 

W Polsce hodowla psów rasowych promowana przez ZKwP nosi miano amatorskiej. Oznacza to mniej więcej tyle, że hodowlę psów może założyć każdy, kto spełni warunki zapisane w stosownych regulaminach. Prawda jest jednak taka, że hodowanie psów rasowych stanowi połączenie sztuki z nauką, które dodatkowo okraszone są szczyptą szczęścia. Nie ma jednego - idealnego - przepisu na dobrą hodowlę psów, jednak z pewnością szansę na stworzenie takowej wzrastają, jeśli zakłada ją osobą z ogromną pasją do psów, ale też i stosowną wiedzą z zakresu hodowli psa rasowego, a także wybranej przez siebie rasy. Niejednokrotnie są to osoby posiadające doświadczenie i/lub kierunkowe wykształcenie kynologiczne, zootechniczne czy też weterynaryjne, co niewątpliwie pomaga prowadzić hodowlę na odpowiednim poziomie. Renoma hodowli, to realizacja starannie przygotowanego planu hodowlanego, to rozległa i rzetelna wiedza, to odpowiedzialność, stawianie dobra posiadanych i powoływanych na świat psów ponad zyski, to życie poświęcone hodowli psów, to chęć służenia pomocą, dzielenie się swoją wiedzą, wspieranie nabywców w dobrych i złych chwilach - to... zwyczajnie dobre intencje...

 

Wybierając szczenię z renomowanej hodowli zwiększamy nasze szanse na kupno zwierzęcia, który spełni nasze oczekiwania. Renomowany hodowca, co prawda nie podpisze nam cyrografu i nie da gwarancji na wszystko, ale przynajmniej dołoży wszelkich starań, by starannie odchować szczenięta, które następnie prawidłowo wyselekcjonuje i sprzeda tylko w odpowiednie ręce.

 

Koszty utrzymania i odchowu

 

Hodowla psów rasowych to bardzo kosztowne hobby i w zasadzie trzeba być dość dobrze sytuowaną osobą, by w ogóle o niej myśleć. Hodowla psów nie może być pomysłem na intratny biznes, bo fortunę, to można budować na produkcji i sprzedaży chociażby telewizorów, zaś w hodowli psów powołuje się do życia żywe istoty i wszystko może się tu zdarzyć. Oczywiście hipokryzją było by napisanie, że hodowcy psów tylko do hodowli dokładają i dokładają. O ile nie stanowi ona dla nich głównego źródła dochodu, tak przynajmniej chcieliby oni, aby nie przynosiła im znaczących strat. W cenę szczenięcia muszą być więc wliczone wszystkie koszta jakie hodowca poniósł powołując na świat dany miot. Do tego dochodzą koszta związane z utrzymywaniem suki hodowlanej i odchowem szczeniąt. Możecie nam wierzyć lub nie, ale nie są to małe kwoty, szczególnie wówczas, gdy hodowca nie oszczędza na swoich podopiecznych i zapewnia im doskonałe warunki odchowu, wysokiej jakości karmę oraz profesjonalną opiekę.

 

Oczywiście na hodowli można zaoszczędzić. Można przecież kupić przeciętną sukę, którą będzie się karmić marnej jakości karmą. Jak przyjdzie czas, to zrobi się jej tylko uprawnienia hodowlane, a potem pokryje się ją nieopodal mieszkającym samcem posiadającym też tylko uprawnienia hodowlane. Do porodu sukę pozostawi się samą sobie. Po porodzie zapewni się jej jakiś ciasny  kąt w piwnicy. Do szczeniaków też zajrzy się tylko od czasu do czasu, i to tylko wtedy jak będą za głośno piszczeć. Do jedzenia rzuci im się jakiś ochłap, zaszczepi i odrobaczy najtańszym środkiem, a potem jak tylko skończą 7 tygodni, to zrobi im się słodkie fotki i szybko wypcha się je do nowych domów... oczywiście oferując je w atrakcyjnej cenie.... Zastanówcie się... Chcielibyście nabyć takiego szczeniaka?

 

Tak, można też bez dokumentów, można z nieplanowanego krycia, można tanio i jeszcze taniej... tylko czy to jeszcze będzie CTR, czy pies w jego typie lub... w typie bardzo od niego odbiegającym...

 

Poniżej kilka zdjęć psów będących dziełem radosnej twórczości hodofcówww...

     
     
     
     
     

A tu kilka zdjęć rodowodowych CTR-ów urodzonych w porządnych hodowlach zrzeszonych w organizacjach przynależących do FCI...

     
     
     
     
     

Pamiętajcie - wybór zawsze należy do Was, to Wy jako nabywcy macie w kwestii zakupu szczenięcia ostatnie zdanie. Dołóżcie wszelkich starań, by decyzję o wyborze malucha podjąć mądrze i rozważnie.

Redakcja Świata Czarnego Teriera

 

 

Copyright by Świat Czarnego Teriera. All Rights Reserved.

Kopiowanie ze strony zdjęć, grafiki, treści i innej zawartości Portalu Świata Czarnego Teriera, bez zgody właściciela jest zabronione.

Projekt i wykonanie Narodziny Gwiazdy

Stronę najlepiej oglądać w rozdzielczości 1024 x 768